sobota, 7 czerwca 2014

Dawne łzy~1

~Anna~
Pamiętam jego słowa. Jak powiedział, że jesteśmy tacy sami. To nie prawda, ja nie jestem taka jak ON. Jestem inna. Wszyscy odnoszą tylko takie wrażenie, że jestem jak Asakura, ale to tylko przez reshi... Jednak, czemu on myśli, że jestem taka jak on ?! Zmieniłam się, dzięki Yohowi zmieniłam się, on mnie zmienił, ale ja nadal nienawidzę wszystkich i wszystkiego....
Nadal nienawidzę tego świata, za to co mi zrobił. Za to co zrobili mi inni. Nawet Yoh. Nienawidzę go, za to, że nic nie rozumie. Nikt nie rozumie.
Może ten co mówił, że jesteśmy identyczni by rozumiał ? Tylko on miał reshi. Tylko on wiedział jak to jest.
Wszyscy myślą, że jak Yoh pokonał ONI (demona) to straciłam tą zdolność, a to nie prawda.
Hao żyje, a może nie ? Sama nie wiem, ja już nic nie wiem.
Yoh też nie ma.
Nikogo już nie ma. Nie ma ich od pięciu lat. Turnieju też nie ma. Nic już nie ma z dawnego życia, a nowego też nie ma.
A może to mnie nie ma ? Może to ja zapomniałam o wszystkich ?
~Narrator~
Dziewięć postaci. Dziewięć strażników. Tyle osób, a i tak nie wiadomo kim oni są. Na co czekają, a może na kogo ? Tego nikt nie wie. Brakuje kilku osób, brakuje ludzi, szamanów i demonów, które mogłyby wszystko  zmienić. Ich już nie ma. Została tylko ta dziewiątka.
Reszta ranni, a inni zaginieni. Czemu ? Tego nie wie nikt...
Turniej, który miał wyłonić "Boga" został przerwany. Królowa też zaginiona. Więzi przerwane, ale nawet nie byłby zbudowane, więc jak mogły zostać przerwane ?
Jedna z postaci siedziała przy kałuży i płakała. Nie wiadomo czemu, nie wiadomo za kim i nie wiadomo nawet po co ? I tak to nie ma już znaczenia, skoro przepadło.
Nie ma zbawiciela tego świata... Tego kto z królową i wybrańcami miał ocalić świat. A może jeszcze jest nadzieja ?
W kałuży z łez odbijała się twarz postaci. Była to dziewczyna o delikatnych rysach twarzy ze smutnym uśmiechem na ustach.
Resztę zasłaniała peleryna i kaptur na głowie.
Jej myśli krążyły wokół ludzi. Dwójki dzieci , które były do siebie tak podobne, a jednak inne. Uśmiechnęła się widząc co ma się wydarzyć. Może teraz wszystko się jednak zmieni ?
Oni muszą wrócić. Ona wróci, a oni się połączą w jedno. Kto wygra ? Kto przegra ? A może nie ma ani wygranych, ani przegranych ?
Po jej policzkach spłynęło więcej łez, a ona sam uśmiechnęła się szerzej i oznajmiła...
Dum spiro spero (Póki są jest nadzieja)
Więcej łez już nie popłynie... Zostaną tylko te dawne, wraz z przeszłością.



*****
Tak wiem, jest to beznadziejne .___. Jutro to zmienię, ale może chociaż Maju tobie się spodoba ;-; Bo ja nie wiem za bardzo sama co to jest.
 
 


3 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, przepraszam. Nie moja wina, że nie potrafię pisać i robić dobrych szablonów.

      Usuń
    2. A mi się podoba i to bardzo. Szablon tak samo.
      :)

      Usuń