niedziela, 8 czerwca 2014

Świat obłędu~2

Czuję się świetnie. Żyje. Na reszcie, żyję po strzale.
Idę ulicami sama, spokojna i opanowana jak nigdy wcześniej. Jest mi obojętne wszystko, zupełnie wszystko. Każdy.
Patrzę na ludzi pełna pogardy i jednocześnie życzliwości. Nie możliwe ? Jak widać nie. Można, da się.
Nie wiem. Nic nie wiem, bo nic już nie czuję. Pierwszy strzał kiedy był.
Nie wiem. Nie pamiętam, dnia ani godziny, ale pamiętam co się wtedy wydarzyło. Bo jak mogłabym zapomnieć śmierć najbliższej mi osoby na świecie ? Mojej przyjaciółki i po części to ja ją zabiłam. Zabiłam ją swoją obojętnością. Nie wiedziałam , że ma problemy, a tylko dokładałam jej własne. Nienawidzę siebie za to. Zabiłam ją brakiem jakiegokolwiek zainteresowania jej osobą. Nabijałam się z jej choroby. Tak ona była ciężko chora. Cierpiała i głodziła się z nienawiści do siebie. Z ciężaru jakim została obarczona. Nie widziałam jej gdy płakała. Miałam ją za przyjaciółkę, ale przyjaźń powinna być odwzajemniona, a ona po prostu troszczyła się o mnie, a ja o nią nie. Śmiałam się z tego, że wymiotuje. Nie rozumiałam, że ją boli i nie daje rady. Byłam samolubna jak teraz i tym ją zabiłam. Miałam z tego ubaw, że jest tak chuda i nie dostrzegłam, że umiera. Sama wciągnęłam ją też w nałóg, a teraz tęsknię ?
Soniu czemu mnie tak szybko zostawiłaś samą na tym świecie ? Przepraszam Cię za to, że Ci nie pomogłam.
Wiem czemu mam takie myśli. Efekt narkotyku się już kończy i wracają moje myśli. Myśli o tej dobijającej samotności. Niby mam "przyjaciół", ale oni też mają problemy. Z większością to tylko układy ćpalnicze.
To mnie dobija, to mnie buduje i to mnie na koniec niszczy.
Jestem ciekawa kiedy umrę i jak ?
Może z przedawkowania, a może z głodu, a może jak Sonia ?
Tak teraz przez herę mam to samo. Ciągle wymiotuje i nie mogę nic bez alkoholu spożyć, ale może to i lepiej ?
Teraz już wiem jak cierpiałaś Soniu i obiecuję , że się zrekompensuję za twoją pomoc....
Cza­sami od­noszę wrażenie, że ludzie ćpają, bo pod świado­mie marzą o ciszy w swoim sercu i umyśle.. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz